Zawartość tej strony wymaga nowszej wersji programu Adobe Flash Player.

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash

 
 

«« powrót

„Śladami św. Ks. Zygmunta Gorazdowskiego”

27 lipca 2018

Lwowskim, gdzie obecnie posługują Siostry Józefitki. Pod fachowym okiem przewodniczki Pani Ireny i Siostry Tobiaszy, Przełożonej Delegatury Ukraińskiej Zgromadzenia Sióstr Świętego Józefa, nawiedziliśmy miejsca związane ze św. Ks. Zygmuntem Gorazdowskim, m.in. budynek w którym spędził ostatnie lata życia przy ul. Kurkowej, Cmentarz Łyczakowski na którym znajduje się grób św. Ks. Zygmunta i jego ojca Feliksa oraz Grobowiec Sióstr Józefitek. Stąd mieliśmy już blisko na Cmentarz Orląt Lwowskich, gdzie również złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze. Dowiedzieliśmy się, że po drugiej wojnie światowej Zgromadzenie utraciło wszystkie budynki i dzieła, które Ks. Zygmunt założył i prowadził wraz z Józefitkami. Dopiero po roku 1990 Zgromadzenie Sióstr Św. Józefa rozpoczęło w pełni swoją działalność m.in. na terenie Lwowa. Wielkie zdumienie i podziw zbudzają widoki utraconych dzieł, które w biednej Galicji zbudował i prowadził przy pomocy Bożej Opatrzności i dobrych ludzi nasz Rodak, Sanoczanin – św. Zygmunt. Naznaczony chorobą i słabym zdrowiem od urodzenia potrafił uczynić tyle dobrego, że można by Jego zasługi przyznać wielu osobom, ale jak słyszeliśmy od Sióstr, takich dzieł mogła uczynić „dusza całkowicie oddana Panu Bogu i Jego świętej woli oraz miłość do bliźniego”. Utrudzeni „żarem z nieba”, dotarliśmy również do Katedry łac., gdzie znajdują się Relikwie św. Ks. Gorazdowskiego, którego  na zawsze połączyła miłość do Ojczyzny z  Miłosierdziem Boga. Podążając ulicami starego miasta podziwialiśmy zabytki i utracone świątynie, które pełnią funkcje budynków życia kulturalnego; muzeów, filharmonii a w większości z nich modlą się grekokatolicy i prawosławni wyznawcy. Tak stało się też z kościołem św. Mikołaja, gdzie św. Zygmunt Gorazdowski pracował ponad 40 lat i był proboszczem. Dzisiaj w tym miejscu jest katedra prawosławna. Weszliśmy tam na chwilę, by zobaczyć piękną ambonę w kształcie łodzi Piotrowej z której głosił kazania. Nie ma tam żadnej informacji o wcześniejszej roli tej świątyni, jedynie na bocznym zewnętrznym murze jest płaskorzeźba św. Mikołaja. Tutaj dotarliśmy w niedzielę z siostrą Tatianą po Mszy św. odpustowej z kościoła św. Marii Magdaleny. To świątynia parafialna Sióstr Józefitek, które przez dwa dni nas gościły, oprowadzały i przekazywały informacje dla nas bardzo cenne i ciekawe. Ale i ten kościół nie należy do wiernych Kościoła rzymsko-katolickiego. Wynajmują go jedynie na Msze św. i nabożeństwa. Posługują tam Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej, a na co dzień jest tam filharmonia i odbywają się tu koncerty i przedstawienia. Lwów to miasto piękne i prastare, mające swoją bogatą historię. Ileż tam polskich nazwisk i rodów nie tylko na cmentarzach. Miasto bliskie Polakom, gdyż przez szereg stuleci związane było ściśle z historią Polski. Miasto o interesującej historii, niebanalnej i różnorodnej architekturze, kulturze i literaturze, z mnóstwa uczelni, wspaniałych mieszkańcach. Lwów jest jednym z najbogatszych w zabytki miast świata. W 1998 r. lwowskie Stare Miasto zostało zapisane na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Tutaj w tym mieście w czerwcu 2001 roku podczas podróży apostolskiej na Ukrainę papież, dzisiaj już św. Jan Paweł II, ogłosił Ks. Zygmunta Gorazdowskiego błogosławionym Kościoła Powszechnego. Właśnie wtedy większość z nas dowiedziała się, że w „Grodzie nad Sanem”, urodziło się Serce pragnące być wszystkim dla wszystkich. To wielkie wyróżnienie dla mieszkańców, ale i zobowiązanie, by duchowy testament naszego Rodaka realizować.

Tekst:Halina Martowicz; Zdjęcia: Wojciech Pruchnicki

   
 
 
© Zgromadzenie Sióstr Świętego Józefa, CSSJ